Salon Agata Meble to kompletna porażka. Stół zakupiony 24.03.2023 zapłacona zaliczka i według sklepu czas realizacji to 4 tygodnie. Dziś jest 24.06.2023 i od 8 tygodni dostaje co tydzień informacje o OSTATECZNYM terminie dostawy przesuwanym o tydzień. Z 4 tygodni dostawy zrobiły się już 3 miesiące i nie wiadomo kiedy otrzymam - Są trzy rzeczy w życiu, które facet chce mieć. Po pierwsze duży, fajny samochód. Proszę spojrzeć tam na parking. Oto on. Po drugie wielki, wygodny dom. Widzi pani tamten dom na wzgórzu? To mój. Po trzecie fajną laskę z ciasną pipką. I taką też miałem dopóki Wielki Łeb się nie urodził! Kto milczy przyzwala. Wielka to wada, gdy kto dużo gada. Co mężczyzna dzielnością swoją majętności przywabi, to białogłowa gospodarstwem w dobrej mierze zachowa. Mężczyzna powinien być tylko troszkę ładniejszy od diabła, a panna tylko trochę brzydsza od anioła. Mężczyźni mówią do rozumu, niewiasty do serca. 3 tygodnie temu wybrałem się na małą wycieczkę do Zagórza śląskiego rozruszać stare kości. Krótka relacja z wyjazdu właśnie tutaj. “Reasumujac: frontmanem #protestmedykow jest facet który przepracował w zawodzie 2 tygodnie i otwarcie na FB pisze że celem jest praca w DE.” Po drugie, są oni cały czas narażeni na dewaluację swojej męskości, która albo jest toksyczna, albo za mało męska" - mówi filozof i psychoterapeuta Jacek Masłowski. W rozmowie z DEON.pl opowiada o wyzwaniach, z jakimi mierzą się mężczyźni, kulturze wspierającej kobiecość oraz radzeniu sobie z kryzysem męskości. 1 tydzień . Myślałam, że będziemy odzywać się normalnie do siebie z Michałem, byliśmy ze sobą prawie osiem miesięcy i ja mam dużo fajnych wspólnych wspomnień, ale odkąd się rozstaliśmy trzy tygodnie temu zero kontaktu i milczy... Dlaczego? Przecież nie rozstaliśmy się w kłótni, więc nie rozumiem Trzeba przyznać, że moda na męską brodę raczej nigdy nie przeminie. Od zarania dziejów ten atrybut mężczyzny kojarzył się pozytywnie i tak jest nadal. Jeśli więc planujesz zabłysnąć w towarzystwie długim i gęstym zarostem to mam dla Ciebie kilka ciekawych porad, które pomogą Ci osiągnąć upragniony rośnie broda?Niech nie będzie dla Ciebie zaskoczeniem to, że broda rośnie dość wolno. Szacuje się średnio, że jest to długość 0,6 mm w ciągu doby. Jeśli spojrzysz na tą kwestią w przedziale miesięcznym to w takim czasie uzyskasz zaledwie jeden centymetr. Niektórzy faceci mogą poszczycić się nieco lepszym wynikiem. Dwa centymetry na miesiąc to jednak zbyt mało, aby szybko uzyskać satysfakcjonujący wynik. Musisz więc tak czy inaczej uzbroić się w Ci powiedzieć, że tak naprawdę szybkość rośnięcia brody to kwestia genetyczna oraz związana z wiekiem. Jeśli w Twojej rodzinie było wielu brodaczy i wielu facetów bez trudu i szybko zapuszczało bujny zarost to można powiedzieć z dużym prawdopodobieństwem, że znajdujesz się w dobrej pozycji, aby utrzymać ten trend. Jeśli natomiast chodzi o wiek to najszybszy jej wzrost notuje się w przedziale wiekowym między dwudziestym piątym, a czterdziestym rokiem życia. Nie jest to jednak regułą. Z naukowych badań wynika, że na jej wzrost ma wpływ ilość jakim czasie możesz uznać, że Twoja długa broda jest na tyle pokaźna, że możesz z dumą stwierdzić, że jesteś brodaczem? Nie wskażę Ci konkretnej ilości dni, a jedynie przedział, ponieważ dla u różnych osób może to wyglądać nieco inaczej. Wpływ na to ma także pielęgnacja i stosowanie różnych preparatów. O tym opowiem nieco później. Tak więc wyraźny efekt rozrastających się włosów możesz dostrzegać od dwóch do sześciu miesięcy. Po tym czasie prędkość wzrostu może nieco zwolnić, więc pewnie uznasz, że jest to dla Ciebie odpowiednia długość, aby ją przycinać i utrzymywać na podobnej długości. Wystarczy więc, że poczekasz około pół roku, odkładając na bok wszelkie maszynki do do zapuszczenia brody – co zrobić?Jeśli zdecydowałeś się na zapuszczanie brody to z pewnością masz w sobie wystarczającą ilość motywacji i chęci. Musisz też obowiązkowo uzbroić się w cierpliwość. Pierwsze satysfakcjonujące rezultaty mogą pojawić się dopiero za kilka miesięcy, a przez ten czas może będziesz musiał przyzwyczaić się do nowych odczuć i niekiedy lekkiego dyskomfortu, który po pewnym czasie potrzebna Ci jest nie tylko ze względu na pojawiające się późno efekty, ale również z powodu konieczności wykonywania regularnych zabiegów pielęgnacyjnych. Czeka Cię z pewnością ekscytująca przeprawa. Musisz wykazać się niemalże anielską cierpliwością i niewzruszonym dążeniem do obranego celu. Szczególnie w momencie w którym wielu z Twoich bliskich osób nie będzie podzielać Twojego entuzjazmu i przekonywać Cię do tego, abyś zrezygnował z tego wyzwania. Zanim złagodniejesz i postanowisz ich posłuchać, wiedz o jednym. Ich obawa wynika zwykle z tego, że są przyzwyczajeni do Twojego aktualnego wyglądu i będą szukać powodów dla których nie chcą Cię widzieć w postaci brodacza. Dotyczy to także Twoich znajomych, którzy mogą rzucić mimochodem, że zapomniałeś się dziś ogolić. Pomimo tego, że poinformowałeś ich wcześniej o planowanym wyzwaniu. Najważniejsze jest to, aby się nie załamywać i dzielnie dążyć do obranego celu. Zobaczysz jak im mina zrzednie, gdy okaże się, że Twoja broda robi furorę, a żaden z kumpli nie miał dość odwagi i determinacji, aby dotrwać do tego etapu co niuanse towarzyskie masz już za sobą to teraz czeka Cię znacznie trudniejsza przeprawa, bo musisz zwalczyć własne słabości i problemy, które czyhają na Ciebie w codziennym życiu. Mowa tutaj na przykład o konieczności sprawdzania tego czy przypadkiem nie pobrudziłeś jej w trakcie jedzenia lub gdy zapinasz kurtkę to możesz ją nierozważnie zahaczyć zamkiem. Natomiast dużo większym wyzwaniem będzie to co czeka Cię na samym początku. Już po kilku tygodniach pojawi się wyraźny dyskomfort w postaci kłucia i drapania. Tym większy jeśli wcześniej regularnie się goliłeś. Jest to okres przejściowy, więc wielu facetów w tym momencie odpuszcza, szczególnie jeśli myślą, że będą tak czuć się przez cały czas. Jeśli się nie poddasz i wytrwasz to uwierz mi, ale z czasem zaczniesz czuć się znacznie lepiej. W tym etapie warto sięgnąć już po specyfiki, które pomogą Ci zwalczyć uczucie suchości skóry oraz złagodzić efekt swędzenia. Pewnie słyszałeś o czymś takim jak balsam do brody? Możesz już na takim początkowym etapie zapuszczania zarostu z takiej substancji swobodnie korzystać i to bez istotnych ograniczeń. Przyniesie on Ci ulgę i zadba o jakość Twojej skóry i sprawi, że w późniejszym etapie gęsta broda stanie się łatwiejsza do układania i wiedzieć, że bez odpowiednich specyfików się raczej nie obejdzie. Szczególnie Twoja ukochana może mieć do Ciebie pretensje o szorstką twarz. Jest jednak na to remedium. Jeśli sięgniesz po odpowiednie kosmetyki w postaci olejków aplikowanych po kąpieli to zobaczysz, że włosy na brodzie stają się elastyczniejsze, łatwiej się układają i przestają sprawiać wrażenie twardych i się maszynki do golenia. Być może zastanawiasz się czy kiedykolwiek jeszcze powrócisz do starych nawyków usuwania zarostu, ale jeśli jesteś wystarczająco zmotywowany i masz gotowy plan to takie urządzenie niepotrzebnie zajmuje miejsce na półce w łazience. Ukryj je głęboko w szafie, a wolne miejsce zastąp trymerem do odpowiednie kosmetyki do pielęgnacji brody. Wśród produktów, które używasz codziennie nie powinno zabraknąć między innymi dobrego olejku do brody. To kosmetyk, który jednocześnie nawilża i łagodzi nieprzyjemne odczucia, a także odżywia skórę i włosy. Wklepuj go około dwa razy dziennie w swoją brodę, aby uzyskać dobroczynny efekt. Możesz także zakupić kosmetyki, które wzmacniają oraz zagęszczają włosy. Czyli te potocznie nazywane produkty na porost brody. Zwykle mają w swoim składzie multum składników, więc mogą także nawilżyć skórę. Dobrym, choć nieobowiązkowym nabytkiem może być też substancja łagodząca stany zapalne, najlepiej w formie balsamu. Pomoże Ci w rzadkich, awaryjnych sytuacjach w których z jakichś powodów mogłoby dojść do poważniejszych pod ręką akcesoria do dbania o wygląd brody. W momencie w którym zarost stanie się gęstszy, konieczne okaże się jego szczotkowanie. Najprostszym akcesorium jest zwykły grzebień. Rekomenduję Ci jednak zakupić specjalną szczotkę do brody, najlepiej taką wykonaną z naturalnego włosia. Jeśli lubisz takie dodatki to możesz kupić taką wyposażoną w specjalne końcówki, które służą do masażu twarzy. Pomyśl także o małych i wygodnych nożyczkach, które zostały zaprojektowane specjalnie do obcinania wystających końcówek na brodzie. Gdy uzyskasz pełną brodę to niezbędny okaże się tak zwany kartacz. Służy do jej efektywnego rozczesywania oraz odżywia cebule efekty rosnącej brody. Może się to wydawać dość trywialne, ale polecam Ci zapisywać jej długość. Możesz także fotografować się co pewien czas lub poprosić o to znajomych. W ten sposób będziesz w stanie stwierdzić czy wszystko dzieje się po Twojej myśli. Uwierz mi, trudno to ocenić jeśli z dnia na dzień nie odczuwasz różnicy i wydaje Ci się, że masz coraz więcej włosów na twarzy. Jeśli z jakichś względów przestanie rosnąć to szybko to odkryjesz i będziesz mógł podjąć odpowiednie zapomnij o zdrowej diecie. Musisz się dobrze i regularnie odżywiać uwzględniając konieczność urozmaicenia jadłospisu o dania zawierające zestawy cennych witamin i mikroelementów wspomagających strukturę włosów i cery. Raczej wystrzegaj się suplementów i dostarczaj organizmowi zestaw witamin pochodzący z naturalnych produktów. Powinieneś zwrócić uwagę szczególnie na to czy w Twojej diecie znajduje się witamina H, czyli biotyna. Także witaminy z grupy A, B, C i E mają kluczowy wpływ na prawidłowy wzrost włosów i pomagają zapobiec ich łamliwości i o wysiłek fizyczny. Jak już wcześniej wspomniałem, ilość testosteronu w organizmie wpływa na szybkość wzrostu włosów. Wykonywanie regularnych ćwiczeń wysiłkowych pozwala szybko zwiększyć jego ilość. Oczywiście organizm to zestaw naczyń połączonych, więc musisz dostarczyć mu odpowiednią ilość białka, aby uzyskać satysfakcjonujący o regularnych godzinach i śpij około 8 godzin dziennie. Wiele osób bagatelizuje kwestię związaną z dobroczynnym działaniem takiego odpoczynku na wiele aspektów życia. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie zawsze można sobie pozwolić na taki komfort, szczególnie jeśli pracujesz w systemie zmianowym. Jeśli natomiast masz taką możliwość to staraj się przywiązywać wagę do regularnych pór kładzenia się spać i wstawania o jednej porze. Nie dość, że poczujesz się lepiej to Twój organizm w wielu różnych aspektach zacznie po prostu lepiej o czystość swojej brody. Jeśli hodujesz zarost to nie znaczy, że ta część ciała musi być koniecznie traktowana po królewsku, a więc bez nadmiernego jej przeszkadzania. Zadbaj o to, aby codziennie ją dokładnie umyć, usunąć wszelki brud i zanieczyszczenia. Wystarczy zwykłe mydło, a później sięgnij po kosmetyki do brody, aby móc skutecznie pielęgnować swój się w cierpliwość. Jeśli bardzo chcesz coś osiągnąć to zapewne próbujesz wszystkich możliwych sposobów, które w mniejszym lub większym stopniu przybliżą Cię do upragnionego celu. W przypadku zapuszczania brody jest nieco inaczej – to właśnie stoicka cierpliwość pomoże Ci wyhodować bujny zarost na twarzy, a nadmierne aplikowanie różnych, niesprawdzonych substancji, które mogą przyspieszyć porost włosów może zdziałać więcej szkody niż zbędny zarost. Jeśli chcesz zapuścić brodę szybko i cieszyć się dłuższymi włosami to powinieneś wyobrazić sobie jej finalny kształt i zacząć usuwać nadmiar owłosienia w miejscach w których nie potrzebujesz włosów. Na przykład w prostej linii od ucha do ust. Tak zadbana broda będzie szybciej rosła. 14 / 100 Hej, nie wiem, co robić, może mi pomożecie... Ponad pół roku temu na czateri poznałam chłopaka, spodobaliśmy się z wyglądu. On chciał się spotkać, ale ciągle odmawiałam, ponieważ nie spodobał mi się na tyle, żebym z nim się miała spotkać. Trochę pisaliśmy, ale nie pamiętam, kiedy kontakt się urwał. Dwa miesiące temu jakoś zobaczyłam go na nk i pomyślałam, że napiszę do niego na gg co słychać. Okazało się, że miał problemy z kompem i lista osób mu przepadła na gg. Dziękował, że się odezwałam i takie tam (to było rano). Po południu sam mnie pierwszy zaczepił, ale ja jakoś go olałam – wtedy przyszła moja koleżanka, więc za bardzo też i nie mogłam z nim pisać. Kilka dni mieliśmy przerwę. I znowu pierwszy się odezwał, ale ta rozmowa była już inna. Zaczął mi się podobać jako chłopak. W tym samym czasie on poczuł to co ja, sam mi pierwszy o tym napisał, i od tamtej pory było super. Tydzień przed spotkaniem codziennie dzwonił, czasami po dwa razy. No i bardziej zafascynowani byliśmy sobą. Mamy po 25 lat, a zaczęliśmy się za sobą uganiać jak dzieciaki. Po miesiącu w końcu się spotkaliśmy. Był zachwycony, ja zresztą też (oboje inaczej wyglądamy niż na fotkach), ale sama rozmowa i atmosfera była miła. Zaprosił mnie do knajpki na kawę, siedział blisko mnie, patrzył się w oczy, po jakimś czasie postanowiliśmy się przejść po mieście. Niespodziewanie wziął mnie za rękę i nie chciał puścić (dla mnie to było trochę za szybko jak na pierwszą randkę), ale nie chciał puścić. Idąc, patrzył mi prosto w oczy (często patrzył, prawie cały czas), byłam zachwycona, (nie było pocałunku, bo oboje sądzimy, że na pierwszej randce jest na to za wcześnie, chociaż oboje coś do siebie czuliśmy – tak powiedział). Po spotkaniu napisał mi SMS-a, że dziękuje, że pojawiłam się w jego życiu. Pisaliśmy na gg, dzwonił przed snem. Następnego dnia zaczepił mnie na gg – było normalnie, zapytał kiedy się widzimy, powiedziałam, że kiedy on chce, zaproponował, że dzisiaj, ja odpisałam, że niestety ale nie mogę, ponieważ kończę pisanie mgr i że mi pasuje czwartek, powiedział okej, ale już było inaczej. Zapytał, czy ja o nim myślę, odpisałam, że tak, on napisał, że tęskni, a ja zapytałam, czy o mnie też myśli, powiedział "tylko ty". Byłam zajęta poprawianiem pracy, że nie pomyślałam tylko walnęłam, że skoro tylko ja myślę, to po co za mną tęsknisz. I tym go tak bardzo uraziłam, że powiedział, że nie wie, czy ta znajomość ma sens skoro ja zadaję dziwne pytania. Wyobrażacie sobie – mój prawie ideał, chłopak z moich marzeń pół godziny wcześniej pisze, że chce ze się spotkać, a później, że nie wie, czy ta znajomość ma sens, ponieważ źle go zrozumiałam. Nie odzywał się, nawet nie pożegnał się ani nie zadzwonił. Następnego dnia sam napisał, ja byłam uparta i się pierwsza nie odzywałam. Napisał „hej”, a ja „hej”. Złość przeszła, a on, że nie i nie wie, czy ta znajomość ma dalej sens, i więcej słowem nie napisał. W środę napisałam mu, że jest dziwny i takie tam. W piątek dopiero zadzwonił z podniesionym głosem, że myśli dalej, co z nami będzie, bo dla niego to szkoda czasu skoro mam się czepiać głupot, że zachowuje się jak dziecko, a ja powiedziałam mu, że po prostu źle go zrozumiałam, a on, że tak napisał, bo miał na myśli, że tylko ja jestem ważna w jego życiu. Miał się odezwać, ale odezwał się dopiero we wtorek, jak napisałam do niego SMS-a. Wyjaśniliśmy to sobie i powiedział, że jednak chce się odzywać i zaproponował spotkanie. Mogłam w czwartek i tak się umówiliśmy. Na pytanie dlaczego się nie odzywał, powiedział, że na mnie czekał, a jak powiedziałam, że nie lubię się narzucać, to odpowiedział, że on też nie. Więc w środę postanowiłam zadzwonić, nie odebrał tel., wieczorem napisałam, co słychać, nie odpisał. Więc napisałam SMS-a, że jego zachowanie jest dziwne, że chyba sam nie wie czego, chce i ciekawe, co będzie jutro... A on nic. W czwartek rano napisał mi, że sorry, ale dzisiaj nie masz czasu dla ciebie, sorki:( odpisałam, że tak bywa, że nie masz czasu dla mnie, ciekawa jestem, czy jeszcze się spotkamy – może źle napisałam, nie po jego myśli, więc za jakiś czas mu napisałam raz jeszcze, że jak będzie miał czas, to żeby dał znać. A on nic. Wieczorem był na gg słowem się nie odezwał, napisałam za namową kuzynki „hej jesteś na gg, a słowem się nawet nie odezwiesz, jak ja mam to rozumieć, odpisz jeżeli to nie problem”. Źle zrobiłam że to napisałam. Nie odzywa się do dnia dzisiejszego. Nie usunął mnie też z nk. Wczoraj też był na gg, więc postanowiłam napisać, bo pomyślałam sobie, że może czeka na mój ruch. W sumie to tydzień dzisiaj jest jak milczy. I tak napisałam "Siema, żyjesz? 15:11:43 he, he no tak najpierw piszesz, a później milczysz. Fajne bajeczki opowiadasz – poważnie... Gdybym wiedziała, że tak zakończysz znajomość, to bym sobie głowy tobą nie zawracała, a tak kurczę, jeszcze się spotkaliśmy, no trudno myślałam, że należysz do innych chłopaków, ale widać, że się pomyliłam. Już nigdy się nie odezwie. Papa." i też nic nie odpisał, dzisiaj był rano, ale słowem się nie odezwał:( Jak ja mam rozumieć takie zachowanie? Dlaczego dzwonił, że jednak chce utrzymywać kontakt, a później odstawia takie cos, dla mnie to jest nie normalne, czyżby faktycznie oszukiwał mnie? Ale jak można okłamywać kogoś, patrząc mu cały czas w oczy? Błagam pomóżcie, bo zwariuję. Ja jestem tak nim zauroczona, że zwariuję, jak tak dalej będzie milczał:( Forum: Mam z dzieckiem taki problem Kochane, Poradźcie co to może być. Moje dziecko kilka dni temu skończyło 3 miesiące. Pięknie się rozwija i bardzo ładnie gugało. Jednak od 3 dni nie wydaje z siebie żadnych dźwięków. Nawet nie płacze. Kiedyś jak widziała butelkę z mlekiem a ja się spóźniałam z podaniem to była afera na 100 fajerek a teraz nic żadnej reakcji złości. Jednak jak jej podam to od razu wypija całą. To samo z pełnym pampersem. Taka z niej była czyścioszka, że jak tylko zrobiła kupkę od razu ryk, że czas wymieniać na nowego, a teraz sama muszę kontrolować. Tak więc próbuję zmusic ja do płaczu, gugania ale nic, milczy jak zaklęta a ja popadam w coraz to wiekszy niepokój. Wczoraj wykryto u niej bakterie gronkowca i podaję jej niestety antybiotyk. Ale lek nie ma z tym żadnego związku bo milczy od 3 dni a lekarstwo dostaje dopiero od doby. Co to może być???? Bardzo sie martwię może wy też miałyście podobny przypadek. Zauważyłam, że jak do niej gugam to ona bardzo by chciała coś powiedzieć ale tak jakby coś jej zalegało w gardełku i nie mogła wydobyc dźwieku. Lekarka ją badała i nic nie widziała. Ale ja dziś zamówiłam prywatną wiztę innej dobrej lekarz, może ona coś poradzi. Mimo wszytsko jakbyście spotkały się z podobnym przypadkiem to czekam na info. Pozdrawiam mjlcząco i smutno. Małgosia z Mili Na co dzień jesteś zabiegany i pochłonięty pracą. Wracasz do domu zmęczony i coraz rzadziej masz ochotę wyjść - choćby na krótkie spotkanie ze znajomymi. Zjazdy rodzinne coraz bardziej cię nużą, bo za każdym razem słyszysz setki pytań w stylu: "dlaczego taki wspaniały chłopak jak ty, jeszcze się nie ożenił?" Mija dzień za dniem, a w tobie powoli i prawie niedostrzegalnie rozwija się niechęć… niechęć do wszystkiego. Pewnego dnia, nieoczekiwanie spotykasz na swojej drodze życia piękną i atrakcyjną dziewczynę. Jest radosna, uśmiechnięta i flirtującym spojrzeniem zachęca cię, abyś poznał ją bliżej. Wszystkie twoje dotychczasowe smutki i żale odpływają w zapomnienie, niczym topniejący wiosną śnieg. Rozpiera cię energia; próbujesz się skupić na pracy, ale w twoich myślach ciągle jest ona… Z pewnością nieraz przydarzyła ci się taka sytuacja i zapewne za każdym razem zadawałeś sobie pytanie "jak tego nie zepsuć?". Jest na to sposób. Tworzenie relacji przypomina trochę budowę domu. Nawet jeśli nigdy nie doświadczyłeś pracy w budownictwie, to z pewnością wiesz, na czym ona polega. No to do dzieła! Plan budowy - naucz się rozmawiać z kobietami Bez planu nie ma inwestycji. Z resztą byłoby to mało logiczne - budować coś i patrzeć, co z tego wyjdzie. Bez sensu. Każda budowla powstaje najpierw na papierze lub w programie komputerowym i jest tworzona przez doświadczonego architekta. Podobnie jest z budowaniem nowych znajomości. Ty jesteś architektem własnego życia, więc powinieneś mieć plan. Jak nauczyć się rozmawiać z kobietami? To proste. Przebywaj częstej w ich towarzystwie, słuchaj o czym mówią, jak się zachowują, jakie opinie mają o mężczyznach. Jeśli dodatkowo będziesz dużo czytał i przebywał wśród ciekawych ludzi, zdobędziesz cenny materiał do rozmowy z kobietami i przestaniesz się stresować. To jest twój projekt, twój plan budowy. No chyba, że chcesz na randkach paplać wyłącznie o sporcie, grach komputerowych, samochodach… lub o pracy… strasznie fascynujące tematy dla płci pięknej… Powodzenia. Kopanie fundamentów - zaakceptuj siebie Żeby coś powstało nad ziemią, trzeba najpierw nieco się w nią wkopać. Fundamenty są niezbędne, żeby budynek był stabilny. W relacjach fundamentem jest samoocena. Jeśli nie lubisz siebie i każde spojrzenie w lustro powoduje, że twoje usta wypowiadają dziesiątki niecenzuralnych słów, to nie spodziewaj się kwitnących relacji z innymi ludźmi. Najwyższy czas, aby intelektualna koparka wjechała do twojego wnętrza. Pracuj tak, aby być najlepszą wersją samego siebie - wzmacniaj swoje talenty i niszcz swoje wady. Nie ważne, czy masz 16, 28, czy 51 lat… na naukę nigdy nie jest za późno. Jeśli polubisz siebie, o wiele łatwiej będzie ci polubić innych. Wznoszenie murów - ćwicz cierpliwość Na fundamentach stawia się ściany - cegła za cegłą… kolejna warstwa… i kolejna. Budowa ścian wymaga sporo wysiłku i dużo czasu. Podobnie jest ze znajomością. My mężczyźni chcemy mieć wszystko na już; na teraz. Kobietę, która nam się spodobała, uznajemy za przyszłą partnerkę, już od pierwszego dnia znajomości. W ten sposób wywierasz na siebie presję, że musisz ją zdobyć. To duży błąd. Główne grzechy meżczyzn Oto główne grzechy mężczyzn, które pojawiają się na początku znajomości i powodują, że kobieta uznaje cię za wygłodniałego samotnika. Jeśli będziesz je popełniał, ona szybko cię skreśli z listy potencjalnych kandydatów na partnera życiowego. 1. Częste pisanie SMSów od początku znajomości. 2. Dostępność na portalach społecznościowych i ujawnianie wszystkich informacji o sobie. 3. Spotkania kilka razy w tygodniu na początku znajomości i teksty typu "Jestem dostępny w poniedziałek, wtorek środę i czwartek, no i w weekend. Dzwoń, jak będziesz chciała się spotkać". 4. Stawianie się w roli super-bohatera i ubarwianie historii na swój temat. Takim zachowaniem, nie tylko podasz siebie "na tacy", ale także szybko staniesz się nudny i przewidywalny. Będziesz postrzegany przez kobiety jako nadworny błazen, który robi wszystko aby przypodobać się swojej królowej. Chyba tego nie chcesz, prawda? Budujemy dach i wstawiamy okna - ochrona relacji przed czynnikami zewnętrznymi Mury postawione, więc nadszedł czas na zabezpieczenie budynku - czyli na budowę dachu i montaż okien. Nie trzeba być inżynierem, żeby wiedzieć, jakie funkcje pełni dach. Po pierwsze - zabezpiecza wnętrze przed warunkami atmosferycznymi, i po drugie - pełni funkcję estetyczną, nadając budowli charakter. Jaki to ma związek z relacjami międzyludzkimi? Twoja znajomość z kobietą powoli się rozwija. Co jakiś czas widujecie się na uczelnianych korytarzach lub na stołówce pracowniczej. Za każdym razem rozmawiacie ze sobą i dobrze czujecie się w swoim towarzystwie. Chcesz kontynuować tę znajomość, więc w twojej głowie zaczyna pojawiać się presja i odczucie, że "muszę zrobić wszystko, żeby ją zdobyć. Nie mogę jej stracić". Nieświadomie popełniasz kolejny błąd: 5. Jesteś zazdrosny, że ona rozmawia z innymi mężczyznami. Wyluzuj. Daj jej trochę wolności i nie oczekuj od niej niczego. Jeśli będziesz okazywał zazdrość, obrażał się lub robił awantury tylko dlatego, że ona uśmiechała się do innych facetów, to nie licz, że ona będzie chciała się z tobą spotykać. Oczywiście na początku może to być dla niej miłe, że jakiś facet jest o nią zazdrosny, jednak w dłuższym okresie czasu, będzie tym zmęczona i szybko przestanie utrzymywać z tobą kontakt. Elektryka, hydraulika, wylewki - powolne rozwijanie relacji Nadszedł czas na prace wewnątrz budynku. Skomplikowane schematy elektryczne, hydraulika… dla przeciętnej osoby to czarna magia. Podobnie w twojej relacji. Masz już za sobą kilka spotkań, coraz częściej się widujecie. Twoja osobowość ją zaciekawiła, więc pragnie cię lepiej poznać… W tym miejscu wielu mężczyzn nie wie, co robić dalej. Spójrz. Po obejrzeniu filmiku w Internecie "jak zrobić instalację elektryczną", nie zdecydowałbyś się raczej na wypróbowanie tego w swoim nowym domu (no chyba, że jesteś wybitnym elektrykiem). Tak samo jest z budowaniem relacji - filmy i seriale nie są najlepszym materiałem do uczenia się, jak tworzyć szczęśliwe związki. Tam faceci wypraszają miłość u kobiet i miesiącami biegają za nimi, licząc, że ona w końcu się zgodzi… Tragedia. Dorzućmy kolejne błędy często popełniane przez facetów: 6. Brak pomysłu na randkę - gry komputerowe lub TV. 7. Nadmierna ilość prezentów. 8. Zbyt wczesne wyznawanie uczuć. Kobiety nienawidzą nudy… jeśli poczują choćby jej lekki powiew, stracisz cenne punkty. One uwielbiają się śmiać, kochają tajemniczość - dlatego właśnie godzinami oglądają te wszystkie seriale, bo nie wiedzą co się dalej stanie, każdy odcinek daje im okazję, żeby się zastanawiać, jak potoczą się losy bohaterów. Wykorzystaj to w swoim życiu - spraw aby ona myślała tak o tobie, aby zastanawiała się, dokąd zmierza wasza znajomość… Nie bądź, jak wszyscy przeciętni faceci - nie zasypuj jej stosem prezentów i bukietami kwiatów. To nie działa. Jeśli zbyt wcześniej wyznasz swoje uczucia, ona najprawdopodobniej poczuje się osaczona i ucieknie. Nie dopuść do tego i pozwól jej, aby to ona mówiła ci jak bardzo cię kocha. Podłogi, malowanie, meblowanie - relacja wciąż się rozwija To chyba najlepsza część każdego remontu - układanie podłóg, malowanie i meblowanie. Każda godzina pracy przybliża cię do szczęśliwego finału. Widzisz postępujące prace i już nie możesz się doczekać, aż wszystko będzie zrobione. W znajomości jest to już zaawansowany poziom. Jesteście oficjalnie parą i powoli planujecie przyszłość. Tutaj też na mężczyzn czyhają pułapki: 9. Utracenie swojej osobowości. 10. Zgadzanie się ze wszystkim co ona mówi - oddawanie inicjatywy kobiecie. Wielu mężczyzn tak angażuje się w relację z kobietą, że zatracają swoje dawne "żelazne zasady" i po jakimś czasie słyszą "Ty jesteś zupełnie inny niż kiedyś. Nie rozumiem cię". Utracenie swojej osobowości, to jedna z najgorszych rzeczy, jaka może spotkać faceta. Pewnego dnia budzisz się rano i czujesz się jak czarna koszulka wyprana w wybielaczu… uświadamiasz sobie, że nie jesteś tym, kim chciałeś być. Innym problemem jest oddawanie inicjatywy kobiecie. Ona chciała normalnego mężczyznę, który ją poprowadzi przez życie i będzie wspierał w trudnych chwilach, a nie pospolitego kanapowca, który nie ma własnego zdania i boi się cokolwiek załatwić w urzędzie… Panowie nie traćmy męskości. Wprowadzamy się do nowego domu - …i nie opuszczę cię… Wszystko zostało zrobione. Dom jest gotowy do zamieszkania. Relacja z kobietą jest na tak wysokim poziomie, że wkrótce się pobieracie i macie już tysiące wspólnych planów na resztę życia. Niestety coraz więcej ludzi popełnia poniższy błąd: 11. Bycie ze sobą z braku innych opcji. Jesteś z kimś w związku; niby jest dobrze, ale jakby nie do końca. Nieraz miałeś wątpliwości - "czy ona jest rzeczywiście tą jedyną na całe życie?". Mimo to szybko tłumaczysz sobie, że skoro "jesteśmy ze sobą już tak długo, to po co to zmieniać", albo że "ona właściwie nie jest taka zła i chyba nikt lepszy mi się już nie trafi". Bycie ze sobą z braku innych opcji, to chyba najgorszy z możliwych wyborów. Ślub nie rozwiąże problemów, a jedynie je jeszcze bardziej skomplikuje. Między innymi, dlatego jest coraz więcej kłótni, separacji i rozwodów, bo wielu ludzi uważa małżeństwo za przejście do kolejnego etapu życia. Liczą, że jakoś to będzie. Niestety upływający czas pokazuje, że związek z rozsądku, to nie jest najlepsza decyzja. Czasami lepiej odpowiednio wcześniej zakończyć znajomość i "trochę pocierpieć", niż niszczyć sobie wzajemnie życie… Być może niebawem spotkasz na swojej drodze inną, wspanialszą osobę, niż ta, którą do tej pory znałeś. Budowa domu to długa, skomplikowana i kosztowna inwestycja. Podobnie jest z budowaniem relacji. Jeśli chcesz stworzyć szczęśliwy związek, zacznij działać. Stwórz plan, zadbaj o siebie, rozwijaj się i bądź gotowy do działania. Pamiętaj, że błyskawiczne budowy kryją w sobie mnóstwo błędów i wymagają wielu poprawek. Poza tym nikt nie inwestuje w niepewne i niebezpieczne projekty. Tak samo jest w twoich relacjach - gdy widzisz, że nie ma sensu, nie inwestuj w nią. A jeśli widzisz, że jest to inwestycja na przyszłość, buduj ją powoli i daj kobiecie szansę zainwestowania w znajomość. Z pewnością ta budowla będzie wielka, mocna i trwała. "I żebyś w końcu znalazł tę jedyną..." >> Zbyszek Chęciński - zawodowo - specjalista w międzynarodowej firmie, prywatnie - miłośnik psychologii, samorozwoju, motywacji i poszerzania strefy komfortu. W młodości dość nieśmiały i skryty. Od 2012 roku intensywnie pracuje nad swoim charakterem. Z czasem poszerzanie strefy komfortu oraz dążenie do zwiększenia pewności siebie, przerodziły się w jego hobby. Nadal pracuje nad najlepszą wersją siebie i jednocześnie pomaga innym w znalezieniu drogi do satysfakcjonującego życia.

facet milczy 3 tygodnie